| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum | Forum architektoniczne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook | Youtube | Google+ |
Polski English Deutsch
Slupsk Słupski Szlak Architektonicznego Kiczu Aleja Śmietnikowa Gołębia Fontanna Słupski Urząd Wojewódzki Slupsk
- | - Słupski Szlak Architektonicznego Kiczu | Słupskie Koszmarki | Głosowanie Słupski Kicz | Polecaj szlak kiczu! | Słupsk czy Biedronkowo? | Miasto dobrze umeblowane? - | -
- | - Słupsk Betonową Pustynią? | Pomorska Przestrzeń | Beton zalewa Polskę | Nasze Sondy SMS | Architektoniczne Wzorce | Pogoda | Klimat | Plan miasta Słupska | Księgarnie - | -


Slupsk On-line Słupsk / Słupski Szlak Architektonicznego Kiczu / Architektoniczne Wzorce / Centrum Kultury Milenium



Słupszczanka Maga Retkiewicz w swojej pracy magisterskiej zaproponowała adaptację kina Milenium na centrum kultury.

Centrum Kultury Milenium

Swoją pracę Maga Retkiewicz, absolwentka II LO w Słupsku, napisała i obroniła w lipcu na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Pisała ją pod kierunkiem dra hab. arch. Radosława Achramowicza. Praca składa się z części teoretycznej pt. "Niechciana architektura lat 60.” oraz z części projektowej, której tematem jest rozbudowa i adaptacja kina Milenium oraz rewaloryzacja płyty Starego Rynku.

- Temat mojej pracy wyniknął z obserwacji postępującej degradacji zarówno kina Milenium, jak i jego bezpośredniego otoczenia – tłumaczy autorka.

Kino Milenium powstało na początku lat 60. ub. wieku. Było wówczas jednym z dwóch najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce (drugi, już rozebrany, zbudowano w Lublinie). Jego późnomodernistyczna bryła została zaprojektowana przez warszawskich architektów Marcina Korzeniowskiego i Romana Dutkiewicza. Wówczas kino zachwycało panoramicznym ekranem i technologią Cinemascope, widownią na 800 miejsc i ciekawym neonem. Jednak po wielu latach działalności zaczęło podupadać, co doprowadziło do jego zamknięcia w 2010 roku. Teraz prywatny właściciel obiektu wynajął budynek na siedzibę Biedronki oraz punktu Alior Banku.

– Coraz gorsza sytuacja słupskiego kina stała się dla mnie impulsem do poszukiwania własnej koncepcji uwspółcześnienia powojennego dziedzictwa – mówi autorka projektu.

W efekcie zaproponowała podjęcie dialogu z modernistyczną bryłą kina w celu atrakcyjnienia całego układu i stworzenia urozmaiconej miejskiej przestrzeni publi­cznej, sprzyjającej organizacji różnego rodzaju całorocznych działań kulturalnych, sportowych i rozrywkowych, aktywizujących i integrujących mieszkańców miasta.

W swoim projekcie przewiduje zachowanie funkcji kina i modernizację sali kinowej oraz poprawę akustyki tak, by mogła pełnić funkcje widowiskowe i koncertowe. W ten sposób mogłoby powstać nowe słupskie centrum kultury.

Podstawowym założeniem projektu jest powiązanie budynku centrum z placem historycznego Starego Rynku, tak by nie był on odbierany jako element mu obcy, lecz integralny, nieodłączny, uzupełniający się z placem i tworzący z nim spójną całość.

– Przyjęta koncepcja urbanistyczna placu rynkowego ma też na celu przywrócenie mu jego historycznie ważnego miejsca w tkance miasta – tłumaczy autorka. – Plac rynkowy przez wieki służył celom handlowym i targowym oraz towarzyskim. Był miejscem spotkań lokalnej społeczności w zwykłym życiu codziennym oraz przestrzenią zgromadzeń w czasie ważnych wydarzeń w życiu miasta.

Także i dziś przestrzeń Starego Rynku ma być z tego względu możliwie najbardziej wielofunkcyjna. Na co dzień przestrzeń ta mogłaby funkcjonować jako tradycyjne miejsce spotkań i odpoczynku oraz przestrzeń usługowo-handlowa. Równolegle mogłaby działać jako kulturalne forum miasta skupione wokół budynku centrum kultury. Funkcja kulturalna placu obejmowałaby koncerty i wystawy plenerowe, happeningi artysty­czne, warsztaty plenerowe dla młodzieży czy pokazy filmowe.

W koncepcji projektowej postuluje się zachowanie większego niż historyczny placu rynkowego w granicach wyznaczonych od północy przez ul. Piekiełko, a od południa przez przedłużenie ul. Nowobramskiej. Plan miejscowy przewiduje zmniejszenie powierzchni Starego Rynku do wielkości przedwojennej poprzez zabudowanie kwartału i wysunięcie jego południowej granicy przed front istniejącego kina. Rozwiązanie autorskie ma na celu udowodnienie przydatności i potrzeby większej powierzchni placu we współczesnym mieście.

Z kolei pomysł pani Retkiewicz na rozbudowę bryły kina zakłada, że ciężka, przysadzista bryła sali kinowej zdaje się unosić nad w zamierzeniu lekkim, wycofanym i w dużym stopniu przeszklonym od frontu parterem. Ideą przebudowy jest uwolnienie bryły sali i silniejsze oderwanie jej od ziemi.

– Chodzi o wyeksponowanie ekspresji drzemiącej w pozornie zwartej i przysadzistej bryle kina – mówi autorka.

Zaproponowana rozbudowa jest kontynuacją zaobserwowanej zasady i składa się z zawieszonych w przestrzeni bryłek, na wzór głównej, i najbardziej charakterystycznej w całym układzie bryły sali kinowej. Przewidziano cztery dwukondygnacyjne bryłki rozbudowy kina mieszczące cztery podstawowe funkcje: dwukondygnacyjne foyer kina z kasami, barkiem, szatnią i toaletami; dwukondygnacyjną klubokawiarnię; dwukondygnacyjną przestrzeń ekspozycyjną i dwukondygnacyjną przestrzeń warsztatową dla młodzieży. Budynek zaprojektowano tak, by mógł działać jako całość. W tym wypadku umieszczony w środku układu klubik z foyer kina staje się punktem centralnym budynku, spajającym całe założenie poprzez przeszklone łączniki.

– Równolegle przewidziano możliwość niezależnego funkcjonowania każdej części, dzięki zapewnieniu wydzielonych klatek schodowych z windami i niezależnego wejścia z placu do każdego z kubików. Do foyer kina prowadzą z placu przed kinem reprezentacyjne schody, biegnące pod bryłą sali kinowej. Budynek i plac zostały zaprojektowane jako dostępne również dla osób niepełnosprawnych – uściśla autorka.

Z kolei w koncepcji projektowej posadzka placu zaczyna łagodnie obniżać się w części placu przed kinem, by uzyskać pełne obniżenie i utworzyć dodatkową kondygnację usługową za dzisiejszym budynkiem kina, pod bryłkami rozbudowy. W ścianach obniżenia na poziomie -1 przewidziano funkcjonowanie klubu muzyczno-jazzowego, pubu z kręgielnią oraz pawilonów usługowo-handlowych. Między słupami wspierającymi salę kinową i bryłki rozbudowy przewidziano otwarta przestrzeń wykorzystywaną jako częściowo zadaszone miejsce wydarzeń plenerowych: wystaw, koncertów, przedstawień, sportów miejskich. W części uzyskanej przestrzeni na poziomie -1 zaprojektowano także skatepark.

Według pani Retkiewicz plac przed kinem tworzyłyby rekreacyjne zielone skwery z miejscami do siedzenia oraz schody terenowe. Przewidziano usunięcie parkowania z płyty Starego Rynku i zaprojektowano parking podziemny pod posadzką placu przed kinem. Przewidziano też zamknięcie ruchu kołowego na Starym Rynku, za wyjątkiem ul. Grodzkiej i ul. Piekiełko. Ranga ważnej historycznie ulicy Grodzkiej została podkreślona przez projektowany w jej przestrzeni szpaler drzew, będący częścią zielonej pętli.

– Moja koncepcja zakłada podkreślenie bliskości malowniczej Słupi poprzez kontynuację zieleni nadrzecznej i wprowadzenie zieleni w przestrzeń ulicy Grodzkiej. Zakłada się także rewaloryzację zielonego skweru przy bibliotece miejskiej oraz zagospodarowanie lewego brzegu Słupi na wysokości Rynku. Nadrzeczny bulwar mógłby stać się cennym dopełnieniem rynkowej przestrzeni publicznej i stanowić jej zieloną kontynuację – wylicza autorka.

Poprzez zawieszenie bry­łek w przestrzeni nowy budynek centrum kultury wypełnia kwartał niedosłownie. Rozbudowa szanuje granice kwartału i nie wychodzi poza jego obrys. Obecność budynku ma być jednak niedopowiedziana, ulotna, transparentna w strefie poziomu ulic, by nie ograniczać widoków na plac z przestrzeni ulic i ich wlotów na Stary Rynek.

Dematerializacja nowej zabudowy kwartału oraz obniżenie jego posadzki jest także metaforyczną interpretacją historii miejsca – obecności tam niegdyś wartościowej zabudowy historycznej, po której nie pozostały widoczne ślady. W razie odkrycia wartościowych pozostałości historycznych budynków na obszarze opracowania, w związku z planowanym obniżeniem posadzki placu, zakłada się wyeksponowanie ich i włą­czenie w kompozycję placu.

Jak się dowiedzieliśmy, projektantka próbowała zainteresować swoimi pomysłami obecnego właściciela budynku Janusza Gaczyńskiego (przyp. red.), ale nie podjął rozmowy na ten temat.


Tekst: Zbigniew Marecki, Źródło: www.gp24.pl




Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button